Historia o odwadze małej kosmitki Lulki - Przywiązanie do matki
Bajka o lęku separacyjnym dla dzieci 3-4 lata, które płaczą przy rozstaniu z mamą w przedszkolu. Ta audiobajka o adaptacji w przedszkolu pomaga dziecku zrozumieć, że mama zawsze wraca. Uczy techniki "jednej małej nowej rzeczy" i korzystania z przedmiotu przejściowego (tęczowy pasek mocy) na pożegnanie z rodzicem.
Kluczowe informacje
- Problem: Lęk separacyjny - płacz przy rozstaniu z mamą w przedszkolu
- Wiek: 3-4 lata (początek przedszkola)
- Rozwiązanie: Technika "jednej małej nowej rzeczy" + przedmiot przejściowy (tęczowy pasek)
- Przywiązanie do matki
- 21 sty, 2026
Poradnik dla rodziców: Przywiązanie do matki
Na małej planecie o nazwie Lśniąca Kropeczka mieszkała sobie mała kosmitka Lulka. W domu była bardzo odważna: skakała na materac–chmurkę, budowała wysokie wieże z klocków i tańczyła wirujący taniec komet.
Ale gdy miała iść do nowego kosmo–przedszkola, robiła się cichutka, jej czułki opadały i szeptała do mamy:
– A na pewno po mnie wrócisz?
Pierwszy dzień – plan „Udaję, że mnie nie ma”
Pierwszego dnia Lulka weszła do sali i od razu przykleiła się do ściany. Postanowiła: „Będę udawać, że mnie nie ma”.
Inne kosmitki bawiły się, śmiały i budowały rakiety, a Lulka tylko stała i czekała. Brzuszek ścisnął jej się mocno.
Kiedy mama wróciła, Lulka przytuliła się do niej i szepnęła:
– Nie bawiłam się wcale. Bałam się i bardzo tęskniłam.
Mama pogłaskała ją po czułkach.
– Rozumiem. To był pierwszy dzień. Spróbujemy inaczej.
Drugi dzień – plan „Bawię się tylko po swojemu”
Drugiego dnia Lulka usiadła w rogu sali i bawiła się tylko tak jak w domu. Budowała swoje znane wieże i nie chciała dołączać do nowych zabaw.
Kiedy inne kosmitki wołały:
– Lulko, chodź z nami do sklepu z gwiazdami!
Lulka odpowiadała:
– Nie, ja się bawię po swojemu.
Znowu często pytała kosmo–panią:
– A kiedy wróci moja mama?
Gdy mama przyszła, Lulka westchnęła:
– Było trochę lepiej, ale dalej się bałam. I tylko czekałam, aż wrócisz.
Tęczowy Pasek Mocy
Wieczorem mama wyjęła małe pudełko z szuflady. W środku leżał tęczowy pasek, miękki i błyszczący wszystkimi kolorami.
– To Tęczowy Pasek Mocy Małej Kosmitki – powiedziała mama. – Dostałam go, kiedy SAMA bałam się nowych miejsc.
Lulka aż otworzyła buzię ze zdziwienia.
– Ty też się bałaś?
– Bardzo – przyznała mama. – Ten pasek przypomina trzy rzeczy:
- Mama zawsze wraca.
- Możesz zapytać dorosłego, kiedy po ciebie wrócę.
- Nawet jeśli się boisz, możesz spróbować jednej, malutkiej, nowej rzeczy.
Mama zapięła pasek na brzuszku Lulki.
– Kiedy zatęsknisz, przytul pasek i pomyśl: „Mamo, tęsknię, ale próbuję dalej”.
Trzeci dzień – mała, nowa rzecz
Trzeciego dnia Lulka weszła do sali, dotykając swojego tęczowego paska. Mama nachyliła się i spytała:
– Jaką jedną, malutką, nową rzecz dziś spróbujesz?
Lulka zastanowiła się chwilę.
– Sama zapytam kosmo–panią, kiedy po mnie wrócisz – zdecydowała.
Podeszła więc nieśmiało do Mirii:
– Kosmo–pani Mirio… kiedy moja mama dziś wróci?
Miria uśmiechnęła się ciepło.
– Kiedy na zegarze zaświecą się dwie fioletowe gwiazdki i jedna pomarańczowa kropka. Chodź, pokażę ci.
Razem popatrzyły na zegar. Lulka poczuła, że w środku robi się trochę spokojniej.
Potem usiadła przy klockach. Na początku bawiła się tak jak zwykle, ale po chwili jedno małe kosmitko zapytało:
– Lulko, zbudujemy razem rakietę?
Lulka dotknęła paska.
– Dobrze – powiedziała cicho. – To będzie moja dzisiejsza nowa rzecz.
Bawili się razem, a brzuszek ściskał ją coraz mniej. Czas mijał szybciej niż wcześniej.
Nagle zobaczyła na zegarze dwie fioletowe gwiazdki i jedną pomarańczową kropkę. W tej samej chwili drzwi się otworzyły i weszła mama.
– Mamo! – Lulka podbiegła z uśmiechem. – Dziś się bawiłam i tylko trochę tęskniłam. A kiedy było mi trudno, przytulałam mój pasek.
Mama uścisnęła ją mocno.
– Widzisz? Bałaś się, A JEDNAK PRÓBOWAŁAŚ. To jest właśnie odwaga.
Zakończenie
Od tego dnia Lulka wciąż czasem się stresowała nowymi miejscami. Czasem jej brzuszek znowu się ściskał, a oczy robiły się wilgotne.
Ale teraz miała tęczowy pasek mocy i trzy swoje zasady:
- Mama zawsze wraca.
- Mogę zapytać, kiedy wróci.
- Mogę spróbować jednej malutkiej, nowej rzeczy.
I z każdym dniem było jej w nowych miejscach choć trochę łatwiej. Bo odwaga to nie brak strachu.
Odwaga to mała kosmitka, która się boi… i MIMO TO próbuje jeszcze raz.
Share: