Choinka Dwóch Serc - Rodzeństwo
Bajka dla dziecka które jest zazdrosne o młodsze rodzeństwo, idealna dla przedszkolaków 3-6 lat. Ta audiobajka o rywalizacji między rodzeństwem pomaga starszemu dziecku zrozumieć uczucia złości i zazdrości wobec braciszka lub siostrzyczki. Uczy przepraszania i wyrażania miłości mimo trudnych emocji.
Kluczowe informacje
- Problem: Zazdrość o młodsze rodzeństwo - starsze dziecko nie chce dzielić się z braciszkiem/siostrzyczką
- Wiek: 3-6 lat (przedszkolaki ze starszym rodzeństwem)
- Rozwiązanie: Technika przepraszania i nazywania uczuć: "Złościłam się, ale kocham cię"
- Rodzeństwo
- 23 gru, 2025
Poradnik dla rodziców: Konflikty między rodzeństwem
Choinka Dwóch Serc.
W Króliczej Dolinie była zima. Wszędzie leżał biały śnieg. Pod dużą sosną mieszkała rodzina królików: mama, tata, mała króliczka Mimi i jej braciszek Tuli.
Mimi była starsza. Lubiła ciszę, swoje miejsce przy oknie i swoje zabawki. Tuli był malutki. Czasem się przewracał, śmiał się bardzo głośno i wołał: — Miiimii!
Wieczór Wielkiej Choinki.
Pewnego dnia tata powiedział: — Dziś w nocy będzie Wieczór Wielkiej Choinki na polanie! Mama dodała: — Każdy króliczek zrobi swoje serduszko i powiesi je na choince.
Na stole leżał kolorowy papier, klej i brokat.
Mimi zrobiła PIĘKNE serduszko. Proste, równe, z gwiazdkami. — To będzie na samej górze — pomyślała. — Wszyscy zobaczą, że to moje.
Tuli też zrobił serduszko. Było krzywe, całe w kleju, gwiazdki się przykleiły krzywo. Ale Tuli się cieszył. — Sece! — zawołał dumnie.
Mimi spojrzała na nie i pomyślała: „Moje jest ładniejsze. Na górze musi wisieć moje”.
Choinka Dwóch Serc
Nocą cała rodzina poszła na polanę. Stała tam wielka, pachnąca choinka. Przyszła też stara królica i powiedziała:
— To jest Choinka Dwóch Serc. Na samej górze mogą wisieć tylko dwa serduszka, które bardzo do siebie pasują.
Mimi ścisnęła swoje serduszko. — To będzie moje — pomyślała.
Tata wziął Tuliego na łapki, żeby mógł powiesić swoje serduszko trochę wyżej. I nagle… łapka Tuliego się poruszyła, wiatr zawiał, Tuli się zachwiał i…
Serduszko Tuliego poleciało w górę, wyżej, wyżej… aż zaczepiło się o sam czubek choinki!
— Ooooo… — westchnęły wszystkie króliki.
Na samej górze choinki wisiało teraz krzywe, klejące, ale bardzo prawdziwe serduszko Tuliego.
Mimi aż zrobiło się gorąco w uszy. — To niesprawiedliwe — wyszeptała. — To miało być moje miejsce!
Tuli uśmiechnął się do niej: — Mimi, sece! — pokazał na górę, dumny i szczęśliwy.
A Mimi krzyknęła: — Nie chcę! Nie chcę z nim być! On wszystko psuje!
Na polanie zrobiło się cicho. Tuli opuścił uszka. — Mimi… nie lubi Tuliego? — szepnął.
Mama pogłaskała Mimi po uszku, ale Mimi była bardzo, bardzo obrażona.
Nocna Tajemnica.
W nocy wszyscy spali, tylko Mimi nie mogła zasnąć. Myślała o choince i sercu Tuliego na samym czubku.
Cichutko wstała, podeszła do okna. Na polanie widać było choinkę, która delikatnie świeciła.
I wtedy Mimi jakby usłyszała szept:
— Mimi… Choinka Dwóch Serc…
Mimi otworzyła szeroko oczy. — Kto to? — zapytała szeptem.
— Jedno serce już jest na górze — zaszumiała choinka. — Serce Tuliego. Czeka na drugie serce… na serce, które go kocha.
Mimi poczuła ciepło w brzuszku. Przypomniała sobie, jak Tuli wyciąga do niej łapki, jak śmieje się, gdy razem się bawią, jak woła „Miiimii”.
— Ale ja się złościłam… — szepnęła Mimi. — Powiedziałam brzydkie słowa.
Choinka odpowiedziała cicho: — Złość czasem przychodzi. Ale serce może powiedzieć „przepraszam”.
Mimi pomyślała chwilkę. — Chyba… chyba lubię Tuliego — wyszeptała. — Nawet bardzo. Tylko… czasem chcę mieć coś tylko dla siebie.
Jej własne serduszko w łapce zrobiło się jakieś cieplejsze. Jakby świeciło od środka.
Dwa Serca na Szczycie.
Rano Mimi pobiegła do Tuliego. Tuli patrzył na nią niepewnie.
Mimi wzięła go za łapkę. — Tuli… przepraszam — powiedziała. — Złościłam się. Ale kocham cię. Jesteś moim braciszkiem.
Tuli się rozpromienił. — Mimi… lubi Tuliego? — zapytał.
— Bardzo — przytuliła go Mimi.
Wieczorem znowu poszli na polanę. Choinka cicho szumiała. Mimi ścisnęła swoje serduszko.
Nagle na samym czubku choinki coś błysnęło. Obok serduszka Tuliego pojawiło się drugie serduszko — serce Mimi! Nie musiała go tam wieszać. Samo się tam znalazło.
Dwa serduszka — jedno krzywe i klejące, drugie równe i błyszczące — świeciły obok siebie.
Stara królica powiedziała:
— Teraz Choinka Dwóch Serc jest pełna. To serca rodzeństwa, które do siebie należą.
Mimi przytuliła Tuliego mocno. — To nasza choinka — szepnęła. — Twoja i moja. Dwa serca razem.
Tuli oparł główkę o jej ramionko. — Mimi… sece… Tuli… sece… — mruknął zadowolony.
A choinka cichutko zaszumiała w ciemnej, zimowej nocy, jakby śpiewała kołysankę o dwóch małych serduszkach, które nauczyły się być razem.
Share: