Kotek Kitka i Złoty Kwiatuszek - Przedszkole
Bajka dla dziecka które nie chce opowiadać o przedszkolu, przeznaczona dla dzieci 3-5 lat. Pomaga przedszkolakowi, który odpowiada "nie pamiętam" lub "było fajnie" nauczyć się dzielić przeżyciami z rodzicem. Uczy techniki trzech kluczyków: kolor, uczucie i mała historyjka - prostego sposobu na opowiedzenie jednego ważnego momentu z dnia.
Kluczowe informacje
- Problem: Dziecko nie chce opowiadać o przedszkolu - mówi "nie pamiętam"
- Wiek: 3-5 lat (przedszkolaki)
- Rozwiązanie: Technika 3 kluczyków: kolor, uczucie/zapach, mała historyjka
- Przedszkole
- 14 gru, 2025
Kotek Kitka i Złoty Kwiatuszek z Przedszkola.
Mała kotka Kitka wróciła z przedszkola. Zrzuciła plecaczek, usiadła na dywanie.
– Jak było w przedszkolu, myszko? – zapytała mama-kotka. – Było… fajnie – powiedziała Kitka. – A co robiliście? – zapytała mama. Kitka wzruszyła ramionami. – Nie pamiętam… – szepnęła i poszła do swojego pokoju.
Usiadła przy oknie. W jej głowie był wielki bałagan: plac zabaw, piasek, pani Ada, kredki, śmiech dzieci, obiad… Wszystko naraz!
– Chciałabym mamie coś opowiedzieć – pomyślała – ale w mojej głowie jest jedna wielka kulka.
Wieczorem Kitka znów spojrzała przez okno. Nagle w przedszkolnym ogrodzie zamigotało małe światełko. Mrugało tak, jakby mówiło: „Kitko, chodź do mnie…”.
Kitka pobiegła do mamy.
– Mamo, wyjdę na chwilę do ogródka, dobrze? – Dobrze, kochanie, tylko niedaleko domu – odpowiedziała mama.
Kitka wyszła na podwórko. Światełko przesuwało się w stronę przedszkolnego ogrodu. Kiedy Kitka weszła przez furtkę, światełko pstryk! zamieniło się w małego zielonego świetlika w złotej kamizelce.
– Dobry wieczór, kotko Kitko – powiedział cieniutkim głosem. – Ooo! Ty mówisz! – zdziwiła się Kitka. – Kim jesteś?
– Jestem świetlik Bajka. Mieszkam w tym ogrodzie. Wiem, że trudno ci opowiadać, co robiłaś w przedszkolu.
– Skąd to wiesz? – zapytała Kitka. – Bo twoja głowa jest jak wielki ogród – powiedział Bajka. – Jest tam dużo rzeczy: zabawy, dzieci, pani Ada, zabawki. I wszystko jest naraz. A mama prosi tylko o jeden mały kwiatuszek z tego ogrodu.
Świetlik podleciał do piaskownicy.
– Chodź tu, usiądź – poprosił.
Kitka usiadła w piasku. Bajka dotknął piasku łapką ze światła. Piasek poruszył się… i zaczął układać w obrazek.
Z piasku powstała mała piaskowa Kitka. Obok niej piaskowa Zuzia, piaskowy Franio i piaskowa pani Ada. Wszyscy budowali wielki piaskowy zamek.
Oczy prawdziwej Kitki zrobiły się duże.
– To dzisiaj! – zawołała. – To my! Budowaliśmy zamek!
Piaskowa Kitka mówiła:
– Tu będzie most dla smoka, który boi się latać. Tu będzie jego łóżko, a tu miseczka z jedzeniem.
Piaskowa pani Ada uśmiechnęła się:
– Kitko, masz wspaniałą wyobraźnię. Tak pięknie opowiadasz.
W środku prawdziwej Kitki zrobiło się cieplutko. Nagle wszystko dokładnie pamiętała: ciepły piasek pod łapkami, śmiech Zuzi, głos pani Ady.
Nad piaskiem pojawił się mały, złoty kwiatuszek z piasku. Zaświecił mocno, uśmiechnął się do Kitki… …i hop! wskoczył jej prosto do serduszka.
Kitka złapała się za brzuszek.
– Co to było? – zdziwiła się. – To jest twój jeden ważny moment z całego dnia – powiedział Bajka. – Nie musisz mówić mamie o wszystkim. Wystarczy, że opowiesz jej o TYM jednym momencie.
– Ale jak? – spytała Kitka. – Znowu wszystko mi się pomiesza.
– Dam ci trzy magiczne kluczyki – powiedział świetlik. – Zapamiętaj:
- Kolor – jaki kolor miał ten moment?
- Zapach albo uczucie – jak pachniał albo jak się czuł ten moment?
- Mała historyjka – co się wtedy stało?
Świetlik szepnął jej do ucha:
– Możesz powiedzieć tak: – „Mamo, dziś w piaskownicy wszystko było złote od słońca” (kolor). – „Czułam ciepły piasek i zapach obiadu” (zapach/uczucie). – „Zbudowaliśmy zamek dla smoka, który bał się latać, więc zrobiliśmy mu most” (mała historyjka).
– Spróbujesz? – zapytał Bajka. Kitka skinęła głową.
Kiedy wróciła do domu, mama znów zapytała:
– Jak było w przedszkolu, skarbie?
Kitka wzięła głęboki oddech. Poczuła w brzuszku swój złoty kwiatuszek.
– Mamo… dziś w piaskownicy wszystko było ZŁOTE od słońca. Czułam ciepły piasek w łapkach. Zbudowaliśmy zamek dla smoka, który ma śpiące skrzydła i boi się latać. Zrobiliśmy mu most, żeby mógł przechodzić.
Mama uśmiechnęła się szeroko.
– Jak cudownie mi to opowiedziałaś – powiedziała cicho. Przytuliła Kitkę bardzo, bardzo mocno. – Dziękuję, że podzieliłaś się ze mną swoim złotym kwiatuszkiem z przedszkola.
W serduszku Kitki złoty kwiatuszek zaświecił jeszcze jaśniej. Kitka już wiedziała: nie musi opowiadać o całej wielkiej „kuli” dnia. Wystarczy jeden mały, ważny moment. Taki, który może dać mamie jak mały, złoty kwiatek.
A gdzieś w przedszkolnym ogrodzie świetlik Bajka zamigotał wesoło. Był dumny z Kitki.
Share: